Całe szczęście nie należę do tej grupy szczęśliwych wybrańców, którzy są zmuszeni korzystać z usług PKP codziennie (dojeżdżając np. do pracy albo na uczelnię), ale i tak mogę powiedzieć, że polskie koleje dają mi w kość. Chciałabym, żeby było tak, że im dłużej jeżdżę pociągami, tym bardziej jestem zaprawiona w bojach i niewiele mnie już zdziwi, ale tak się jakoś dzieje, że PKP zawsze znajdzie sposób, żeby cię zaskoczyć (to naprawdę jest godne podziwu!). Kilkugodzinne opóźnienia, kompletny brak miejsca w wagonach czy toalety na miarę the worst toilet in Scotland to jest coś, do czego większość przywykła i niestety zaczęła to traktować jako rzecz normalną. Mi ciężko jest się przyzwyczaić do tak skandalicznych standardów, zwykle więc moja podróż to nieustanny ciąg narzekań - jak sobie ponarzekam to mi lepiej, a potem staram się podchodzić do tego z humorem. Przynajmniej mam o czym opowiadać ludziom (najlepiej zza granicy), których spotykam - większość z nich nie może uwierzyć w to, na co skazani są podróżujący PKP :D
Przy okazji wczorajszej przejażdżki (opóźnionym) pociągiem nie mogłam sobie odpuścić zrobienia tego zdjęcia ;)

the worst toilet in Scotland <3
OdpowiedzUsuńJak słucham opowieści moich znajomych na temat "przejażdżek" PKP, to włos mi się jeży na rękach. Współczuję Tobie, innym pasażerom, Polsce.
hahaha przerazajace wresz.xd
OdpowiedzUsuńświetny pomysł na bloga. Życzę wytrwałości w prowadzeniu. pozdrawiam i obserwuję
OdpowiedzUsuńJa dojeżdżam pociągiem na zajęcia codziennie. Cieszę się, że chociaż mam wybór w co wsiąść, bo do mnie jedzie SKM i Koleje Mazowieckie. SKM ma wysoki standard większości pociągów, klimatyzacja w większości też sprawna. Co do Kolei Mazowieckich to już się przyzwyczaiłam, że do "kibla" nawet nie idę i nie patrzę w tamtą stronę :) ogólnie też da się przeżyć, ale jeśli mam wybór to jadę SKM. Chociaż w każdych pociągach można spotkać anomalie pogodowe, syf i brud, czy śpiących bezdomnych :P.
OdpowiedzUsuńo ja ! :o
OdpowiedzUsuńHaha, bo to Polska.
OdpowiedzUsuńSama w zeszłym roku dojedżałam na angielski i zgadzam sie, że PKP potrafi zaskoczyć!
Z czymś takim jeszcze się nie spotkałam chociaż zawsze nastawiam się właśnie na coś takiego i gdy jest trochę lepiej to się cieszę :D
OdpowiedzUsuńojej takich drzwi to jeszcze nie widziałam :o
OdpowiedzUsuńcieszę się że nie muszę jeździć pociągami :d
o jaaaa O_o
OdpowiedzUsuńJa do szkoły jeżdżę autobusem. :)
OdpowiedzUsuńno cóż jak widać pkp nie oszczędza swoich pasażerów;)
OdpowiedzUsuńo kurczę!
OdpowiedzUsuńNo nie ma litości, nawet pomimo takiej zimy;p
haha;d
OdpowiedzUsuńSerdecznie zapraszam na moje rozdanie na pożegannie zimy
"...każdy wygrać może jeśli szczęściu dopomoże ..."
zapraszam ===> http://owiecccckowa-szafa.blogspot.com/2013/03/rozdanie-na-wiosne.html
też darzę PKP "trudną" miłością, jestem tam w stanie zachować zdrowie psychiczne tylko przy pomocy MP3 ;)
OdpowiedzUsuńohoho, no to przymroziło... :D
OdpowiedzUsuńja na pkp nie narzekam, jak jeżdżę do Poznania czy do Wrocławia to jest znośne :) ale to 2-3 godziny tylko ;)
PKP, czego po nich można się spodziewać :D
OdpowiedzUsuńHAhaa- padłam!! Polskie Koleje Państwowe, dobre sobie:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do siebie,
Malko