poniedziałek, 11 marca 2013

kocham pekape!

Ha, dobry żart. 
Całe szczęście nie należę do tej grupy szczęśliwych wybrańców, którzy są zmuszeni korzystać z usług PKP codziennie (dojeżdżając np. do pracy albo na uczelnię), ale i tak mogę powiedzieć, że polskie koleje dają mi w kość. Chciałabym, żeby było tak, że im dłużej jeżdżę pociągami, tym bardziej jestem zaprawiona w bojach i niewiele mnie już zdziwi, ale tak się jakoś dzieje, że PKP zawsze znajdzie sposób, żeby cię zaskoczyć (to naprawdę jest godne podziwu!). Kilkugodzinne opóźnienia, kompletny brak miejsca w wagonach czy toalety na miarę the worst toilet in Scotland to jest coś, do czego większość przywykła i niestety zaczęła to traktować jako rzecz normalną. Mi ciężko jest się przyzwyczaić do tak skandalicznych standardów, zwykle więc moja podróż to nieustanny ciąg narzekań - jak sobie ponarzekam to mi lepiej, a potem staram się podchodzić do tego z humorem. Przynajmniej mam o czym opowiadać ludziom (najlepiej zza granicy), których spotykam - większość z nich nie może uwierzyć w to, na co skazani są podróżujący PKP :D


Przy okazji wczorajszej przejażdżki (opóźnionym) pociągiem nie mogłam sobie odpuścić zrobienia tego zdjęcia ;) 

17 komentarzy:

  1. the worst toilet in Scotland <3
    Jak słucham opowieści moich znajomych na temat "przejażdżek" PKP, to włos mi się jeży na rękach. Współczuję Tobie, innym pasażerom, Polsce.

    OdpowiedzUsuń
  2. hahaha przerazajace wresz.xd

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny pomysł na bloga. Życzę wytrwałości w prowadzeniu. pozdrawiam i obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja dojeżdżam pociągiem na zajęcia codziennie. Cieszę się, że chociaż mam wybór w co wsiąść, bo do mnie jedzie SKM i Koleje Mazowieckie. SKM ma wysoki standard większości pociągów, klimatyzacja w większości też sprawna. Co do Kolei Mazowieckich to już się przyzwyczaiłam, że do "kibla" nawet nie idę i nie patrzę w tamtą stronę :) ogólnie też da się przeżyć, ale jeśli mam wybór to jadę SKM. Chociaż w każdych pociągach można spotkać anomalie pogodowe, syf i brud, czy śpiących bezdomnych :P.

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha, bo to Polska.
    Sama w zeszłym roku dojedżałam na angielski i zgadzam sie, że PKP potrafi zaskoczyć!

    OdpowiedzUsuń
  6. Z czymś takim jeszcze się nie spotkałam chociaż zawsze nastawiam się właśnie na coś takiego i gdy jest trochę lepiej to się cieszę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ojej takich drzwi to jeszcze nie widziałam :o
    cieszę się że nie muszę jeździć pociągami :d

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja do szkoły jeżdżę autobusem. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. no cóż jak widać pkp nie oszczędza swoich pasażerów;)

    OdpowiedzUsuń
  10. o kurczę!
    No nie ma litości, nawet pomimo takiej zimy;p

    OdpowiedzUsuń
  11. haha;d

    Serdecznie zapraszam na moje rozdanie na pożegannie zimy
    "...każdy wygrać może jeśli szczęściu dopomoże ..."
    zapraszam ===> http://owiecccckowa-szafa.blogspot.com/2013/03/rozdanie-na-wiosne.html

    OdpowiedzUsuń
  12. też darzę PKP "trudną" miłością, jestem tam w stanie zachować zdrowie psychiczne tylko przy pomocy MP3 ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ohoho, no to przymroziło... :D
    ja na pkp nie narzekam, jak jeżdżę do Poznania czy do Wrocławia to jest znośne :) ale to 2-3 godziny tylko ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. PKP, czego po nich można się spodziewać :D

    OdpowiedzUsuń
  15. HAhaa- padłam!! Polskie Koleje Państwowe, dobre sobie:)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie,

    Malko

    OdpowiedzUsuń