poniedziałek, 29 kwietnia 2013

twice around the sun

No i tak. W sobotę odwiedziła mnie mama wraz z babcią, taka urodzinowa wizyta z torcikiem i innymi słodyczami. Trochę dziwnie było mi przyjmować je u siebie zamiast, jak zwykle, jeździć do Brzydgoszczy na tego typu rodzinne spędy, ale może to znak, że jestem już naprawdę dorosła. 
Dobra, nadal mentalnie jestem trzynastolatką, a to, że w rzeczywistości mam o 10 lat więcej uważam za niezły żart.
W każdym razie, w prezencie od nich dostałam rzecz, o której obsesyjnie myślałam przez ostatnich kilka miesięcy - nową maszynę do szycia. Stara była już... stara i w najlepszym wypadku mogła służyć za element dekoracyjny pokoju (ale już dawno została zdegradowana do rangi rupiecia). Teraz znowu mogę sobie beztrosko szyć po kilka godzin dziennie i zacznę tworzyć absolutnie wyjątkowe poszewki na poduszki, fantazyjne narzuty, a jak się przyzwyczaję do maszyny (nie wiem, czy też tak macie, ale ja potrzebuję czasu, żeby oswoić się z nowymi sprzętami...) to nareszcie będę szyć coś, co będę mogła przyodziać. Czas odkopać zalegające w jakimś sekretnym kąciku Burdy!


13 komentarzy:

  1. No to świetny prezent dostałaś ♥
    Też mam tak, że muszę się najpierw z czymś oswoić ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę Ci, też chciałabym umieć szyć na takiej maszynie. Moja babcia jest specem od takich rzeczy, ale jakoś nigdy nie prosiłam ją o naukę obsługiwania się tym sprzętem. Chyba muszę to nadrobić :D
    Z tego co piszesz chyba dobrze spędziłaś ten wspaniały dzień :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Maszyna do szycia to zbyt skomplikowane narzędzie dla mnie i do tego niebezpieczne :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Też tak mam, ze musze sie najpeirw z czyms oswoic ale zdecydowanie nie bylaby to maszyna do szycia bo nie znam sie na tym kompletne.pochwal sie swoimi dzielami ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasami ciężko się przestawić na zmiany jakie mówią nam "nie jesteś już dzieckiem, a dorosłą osobą". Wiele rzeczy staje się innych przez co nie sposób to ogarnąć. Co do prezentu to fajnie, że jest trafiony i czekamy na efekty pracy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja w wakacje zaczynam się uczyć szyć na maszynie <3

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny prezent dostałaś :D

    OdpowiedzUsuń
  8. niedawno próbowałam szyć ale okazało sie, że jest popsuta ;(

    OdpowiedzUsuń
  9. Szycie na maszynie... zazdroszczę takiej umiejętności!

    OdpowiedzUsuń
  10. o ja akurat chodzę na kurs nauki szycia na maszynie:)) na razie idzie mi średnio ale zaczynam łapać:)) akurat teraz szyje poszewki na poduszki^^

    OdpowiedzUsuń
  11. Ooo, nie mogę się doczekać, aż pokażesz nam co wyczarujesz z nową maszyną :)
    Też mentalnie jestem dużo niżej niż pokazuje metryka ;p wyglądem też nie pasuję na 20 lat, więc nie jest źle ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Też się czuję o wiele lat mniej niż mam w rzeczywistości.
    Również muszę się przyzwyczajać do nowych urządzeń i generalnie do wszystkiego co nowe. Powodzenia z tym szyciem! Mam nadzieję, że efekty wkrótce pokażesz na blogu ;)

    OdpowiedzUsuń