Po skończeniu trzeciego roku studiów doszłam do wniosku, że magisterka musi poczekać, bo potrzebuję odpoczynku od zajęć, nauki, wykładów i książek. Udało mi się znaleźć pracę, gdzie tak naprawdę zajęć, nauki, wykładów i książek miałam pod dostatkiem, ale z perspektywy osoby uczącej wygląda to znacznie przyjemniej. Pracę traktuję jako rozszerzenie praktyk, które odbyłam na studiach, z tą różnicą, że dopiero w ciągu ostatniego roku zyskałam ogromne doświadczenie. Nauczyłam się robić porządne konspekty lekcji, tworzyć testy i zadania domowe (teraz jestem nauczycielem idealnym) - to wszystko niby było na studiach, ale głównie w teorii. Nie chcę przez to powiedzieć, że z tego powodu moje studia były złe, po prostu ja sama w trakcie ich trwania nie miałam zbytnio chęci, żeby przykładać się do praktyk ;) Poza tym, niektórzy wykładowcy skutecznie potrafią zniechęcić do pewnych przedmiotów, ale tak jest chyba wszędzie.
Dziś zapisałam się na studia (żegnaj, lenistwo!) i rzuciłam okiem na seminaria magisterskie. Jest jedno, które odpowiada mi w stu procentach - tego się nie spodziewałam, ale to miła niespodzianka. Jeśli się na nie dostanę, będę wniebowzięta (muszę pamiętać o tym wpisie, kiedy dopadnie mnie moment zniechęcenia)! No i mam pewność, że warto było czekać ten rok z rozpoczęciem studiów. Rok temu mogłam wybrać inne seminarium, co prawda nawet zbliżone do moich zainteresowań, ale teraz bym żałowała ;)
Ach, studia wydają się takie piękne do momentu, kiedy się nie zaczną ;)
Dziś zapisałam się na studia (żegnaj, lenistwo!) i rzuciłam okiem na seminaria magisterskie. Jest jedno, które odpowiada mi w stu procentach - tego się nie spodziewałam, ale to miła niespodzianka. Jeśli się na nie dostanę, będę wniebowzięta (muszę pamiętać o tym wpisie, kiedy dopadnie mnie moment zniechęcenia)! No i mam pewność, że warto było czekać ten rok z rozpoczęciem studiów. Rok temu mogłam wybrać inne seminarium, co prawda nawet zbliżone do moich zainteresowań, ale teraz bym żałowała ;)
Ach, studia wydają się takie piękne do momentu, kiedy się nie zaczną ;)
oj to ja zycze powodzenia :)
OdpowiedzUsuńwiem jak studia potrafią zdenerwowac ;]
Rozsądna i przemyślana przerwa zawsze jest sensowna a nawet pomocna. Fajnie,że się zebrałaś i nie odpuściłaś :) Mam nadzieję,że się będziesz usatysfakcjonowana.
OdpowiedzUsuńNo to powodzenia na idealnym seminarium magisterskim ;)
OdpowiedzUsuńna pewno sie dostaniesz, powodzenia :)
OdpowiedzUsuńa myślałam, że bycie nauczycielem jest nudną sprawą, ale ty piszesz to z taką pasją, że sama może bym się skusiła na bycie ticzerem. ale nie, jednak wolę mundur albo zarządzanie kryzysowe. a tak mówią, że przerwa w studiowaniu zniechęca, wypala "odniechceniową" dziurę w mózgu. wiedziałam, że mnie ściemniają!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam! :) i trzymam kciuki za dostanie się na magisterkę ^^ powodzenia!
Trzymam kciuki!
OdpowiedzUsuńjakie to seminarium wybrałaś sobie? :) trzymam kciuki, żeby Ci się udało dostać ;*
OdpowiedzUsuńa praktyka na studiach to niestety w większości totalne dno..