niedziela, 14 lipca 2013

July 14


Miałam nadzieję, że będę w stanie zgrabnie podsumować początek mojego pobytu w Wielkiej Brytanii, ale okazuje się, że wcale nie tak łatwo znaleźć odpowiednie słowa, aby opisać wszystko to, co kłębi się w mojej głowie.

13 komentarzy:

  1. Oj nie martw się! Czas jaki musisz pracować szybko zleci a ty będziesz się mogła nacieszyć wymarzonymi wakacjami! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hah, no w moim przypadku to kwestia 2-3 h bo to zależy od tego jakie korki są na Zakopiance :P

      Usuń
    2. W sumie racja, to prawie nic. Zwłaszcza, że ja sobie jadę wygodnie w samochodzie z klimatyzacją >.<
      A co! Mąż milioner to jeden dom w tą czy w tą :P
      Mnie się marzy jeszcze jeden taki domek nad samiutkim morzem, najlepiej tak, żebym widziała plaże i fale z sypialni *.*

      Usuń
  2. Nie wkurzaj się, myśl tylko że do końca została np. godzinka, potem pół godzinki i juz będziesz w domu i będziesz miała gdzieś pracę, i tak się pocieszaj codziennie i szybko to wszystko minie :) bądź silna

    OdpowiedzUsuń
  3. Podzielić się tym co się czuje, albo mieć potrzebę opowiedzenia o sobie, to nie użalanie się nad sobą.
    Cieszę się, że znalazłaś pracę, choć widzę, że z pewnością nie jest to szczyt Twoich marzeń. Tak jak piszesz, to przejściowe i dorywcze i na pewno znajdziesz coś jeszcze :)
    Trzymaj się i nie poddawaj!

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama uwielbiam się nad sobą użalać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Będzie dobrze, zobaczysz ;) ! twój wysyłek się opłaci :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Musisz dać radę, trzeba się motywować. Robisz to, aby osiągnąć swój cel :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałam coś napisać mądrego ,ale te stopy mnie onieśmielają xD

    OdpowiedzUsuń
  8. będzie dobrze, dasz radę :D xD

    OdpowiedzUsuń
  9. Noo mam podobnie.. ja chyba mam za delikatną urodę to kolorów na ustach ;/

    Mam podobną wakacyjną pracę do Twojej, ale ja nawet swoją polubiłam, choć myślałam, że będzie okropna. Trzymam kciuki, żebyś to wytrzymała spokojnie ;*

    OdpowiedzUsuń