Tęsknię za moimi przyjaciółmi i za Polską, i często zastanawiam się, czy może by jednak nie wrócić... Bardzo mi tęskno...
Ale potem dochodzę do wniosku, że wygodnie mi żyć w kraju, w którym nie muszę się martwić, że ktoś zmusi mnie do urodzenia dziecka, którego nie chcę. Fajnie, że pani w aptece na pytanie o pigułkę 'dzień po' nie paczy na mnie zdziwionym wzrokiem, a aborcja nie jest tutaj postrzegana jako dzieło szatana.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz