Robienie owego komina okazało się być robotą bardziej męczącą niż mogłabym przypuszczać. Musiałam dać sobie radę z frywolną żyłką, która wyskakiwała z druta (przez co mozolnie zbierałam pogubione oczka), a także z super glue, który co prawda położył kres wyskokom żyłki, ale jednocześnie sprawił, że skleiła mi się wełna. Przez te niedogodności dość często przerywałam moją robotę głośnym okrzykiem 'kurwa!' i niejednokrotnie chciałam to po prostu rzucić w kąt - ale skąd bym wtedy wzięła taki komin? Wyobrażałam więc sobie jaki będzie efekt końcowy (bo koniec kiedyś nadejść musiał) i męczyłam się dalej. A dzisiaj nareszcie mogę się pochwalić tym, co z takim trudem stworzyłam :)
niedziela, 20 stycznia 2013
Komin
Pomysł na zrobienie komina pojawił się w mej głowie już dawno, ale przez długi czas nie mogłam znaleźć odpowiedniej włóczki. Wymarzyłam sobie, że musi to być włóczka czarna ze srebrną nicią, tak żebym nie musiała rezygnować z czerni, ale żeby jednocześnie taki komin nieco ożywił mój codzienny strój :)
Robienie owego komina okazało się być robotą bardziej męczącą niż mogłabym przypuszczać. Musiałam dać sobie radę z frywolną żyłką, która wyskakiwała z druta (przez co mozolnie zbierałam pogubione oczka), a także z super glue, który co prawda położył kres wyskokom żyłki, ale jednocześnie sprawił, że skleiła mi się wełna. Przez te niedogodności dość często przerywałam moją robotę głośnym okrzykiem 'kurwa!' i niejednokrotnie chciałam to po prostu rzucić w kąt - ale skąd bym wtedy wzięła taki komin? Wyobrażałam więc sobie jaki będzie efekt końcowy (bo koniec kiedyś nadejść musiał) i męczyłam się dalej. A dzisiaj nareszcie mogę się pochwalić tym, co z takim trudem stworzyłam :)
Robienie owego komina okazało się być robotą bardziej męczącą niż mogłabym przypuszczać. Musiałam dać sobie radę z frywolną żyłką, która wyskakiwała z druta (przez co mozolnie zbierałam pogubione oczka), a także z super glue, który co prawda położył kres wyskokom żyłki, ale jednocześnie sprawił, że skleiła mi się wełna. Przez te niedogodności dość często przerywałam moją robotę głośnym okrzykiem 'kurwa!' i niejednokrotnie chciałam to po prostu rzucić w kąt - ale skąd bym wtedy wzięła taki komin? Wyobrażałam więc sobie jaki będzie efekt końcowy (bo koniec kiedyś nadejść musiał) i męczyłam się dalej. A dzisiaj nareszcie mogę się pochwalić tym, co z takim trudem stworzyłam :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Mi mama robiła komin :) ale jeszcze musi połączyć dwa końce, bo tak już od 1,5 miesiąca sobie leży :)
OdpowiedzUsuńno ale jaki efekt :D
UsuńNa pewno jeśli bym sobie coś droższego sprawiła to częściej bym daną rzecz zakładała :)
ładny komin :)
OdpowiedzUsuńSliczna jestes ; )
OdpowiedzUsuńfajny ;D
OdpowiedzUsuńja jakoś przetrwałam z cukierkami na choince. chyba nawet znajdzie się jeszcze jeden ;)
Gratuluję talentu!
OdpowiedzUsuńczasami nie mogę nad Tobą "wyjść z podziwu"!!!
OdpowiedzUsuńooo ja.. Meega *.*
OdpowiedzUsuńI Ty to sama robiłaś?
Gratuluję, mnie by już dawno szlag trafił przy takiej mozolnej pracy .. ;p
świetny Ci wyszedł! o wiele ładniejszy niż w niektórych sklepach ;)
OdpowiedzUsuńZapraszam na konkurs ;)
http://musicfashionme.blogspot.com/2013/01/konkurs-z-merg.html
świetny jest <3 . !
OdpowiedzUsuńWarto było się pomęczyć, bo efekt jest rewelacyjny :)
OdpowiedzUsuńwspaniały!! o jejuśku jak ja uwielbiam Twój kolczyk!!
OdpowiedzUsuńśliczna jesteś! :)) i dziękuję za komentarz! :D
Świetnie wyszedł :3
OdpowiedzUsuńja myślę, że wygląda cudownie :3
OdpowiedzUsuńI kolejny raz pokazujesz, że masz talent do takich rzeczy :)
OdpowiedzUsuńWow ! Podziwiam, ja chyba bym nie dała rady. Za szybko bym sieęwkurzyła pewnie ! :))
OdpowiedzUsuńZapraszam ^^
uf,przynamniej ty mnie uspokoiłaś co do grzwyki. a komin świetnie wyszedł!
OdpowiedzUsuńświetny komin zrobiłaś! też chciałam umieć robić na drutach
OdpowiedzUsuńbardzo ladny komin:) ja bym nie powiedziała, że był robiony ręcznie;) naprawdę wygląda stylowo;)
OdpowiedzUsuńKomin wygląda fantastycznie! Jestem pełna uznania dla Ciebie,że zamiast iść na łatwiznę i iść do pierwszego lepszego sklepu z ciuchami wolałaś poświęcić swój czas i stworzyć takie cudeńko. Ten komin ma duszę :) Genialny pomysł ze srebrną nicią, jestem naprawdę pod wrażeniem!
OdpowiedzUsuńsuper, w szyciu też jesteś dobra, ekstra ;_; chlip chlip
OdpowiedzUsuńto i tak nic przy Francuzach, którzy pytają mnie, gdzie jest Polska ;) a kolegę z Rumunii miałam na studiach we Francji, cechowało nas "wschodnioeuropejskie" myślenie wśród ludzi z zachodu Europy... :p
OdpowiedzUsuńbardzo ładny! uwielbiam kominy :3
OdpowiedzUsuńo kolczyka masz o fajnie :)
OdpowiedzUsuńKomin ♥
a nie dawno hi
OdpowiedzUsuń