Wieczór spędzałam w jakiejś anarchistycznej kawiarence na spotkaniu autorskim z pisarzami (jeden z nich to mój były już facet). Zwykle nie po drodze mi do takich miejsc, ale okazja wyjątkowa to trza się było tam pojawić. Spotkanie jak spotkanie, dla znajomych nieco bardziej interesujące, dla obcych może trochę mniej, ale generalnie było miło. Miło przestało być, kiedy po spotkaniu wyszłam sobie na papierosa i trafiłam na gościa, który przez cały czas trwania spotkania co chwilę wtrącał swoje dygresje i robił to w nieco irytujący sposób. Ale co tam, przecież nie musiałam z nim gadać. No i tak sobie stałam i paliłam w milczeniu, a wtedy on postanowił się odezwać:
- Przez cały wieczór zastanawiałem się, kim jest ta dama w kapeluszu (że niby ja). Ostatnio na świecie widuję tyle pięknych rzeczy; nawet łupież (TAK!!!!!!!) potrafi być piękny. Wczoraj przeczesałem sobie włosy i odkryłem, że łupież tak pięknie lśni w słońcu...
No po czymś takim to człowiek nawet nie wie co powiedzieć ;-)
No po czymś takim to człowiek nawet nie wie co powiedzieć ;-)
Haha. Dobrze, że wracasz ;)
OdpowiedzUsuńNakłada się trochę inaczej. Każdą warstwę lakieru [baza, 2 warstwy koloru i top] trzeba utwardzić pod lampą ;)
O matko, sama nie wiedziałabym co takiemu odpowiedzieć.
OdpowiedzUsuńzatkałoby mnie, serio, nawet 'na chłodno' nie jestem w stanie wymyślić, co mogłabym odpowiedzieć :D
OdpowiedzUsuńChyba wybuchnęłabym śmiechem, gdybym usłyszała taki tekst :p
OdpowiedzUsuńhahahaha, nietuzinkowo i kreatywnie
OdpowiedzUsuń