czwartek, 27 marca 2014

Czwartki są strasznie odmóżdżające... W czwartki mam najgorsze seminarium na świecie. Dzisiaj miałam prezentację, która polegała na przeczytaniu na głos artykułu, który miałam opracować. Mam pewność, że babka w ogóle nie słucha swoich stjudentów, może to i lepiej, chociaż strasznie nudno... Co robić przez 1,5 godziny w ciasnej sali? Dzisiaj były rebusy.


Brak komentarzy: