czwartek, 15 października 2015

Pamiętam jak pewnego wieczoru siedziałam z Pokemonem nad rzeką. Wtedy powiedziałam mu o śmierci Chrisa.
Pokemon zaczął krztusić się ze śmiechu i w końcu wybełkotał:
- No, moje kondolencje.

W takich momentach szczerze gratuluję sobie wyboru przyjaciół.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz