Piszę, żeby dać znać, że już dawno wróciłam do mojego ukochanego miasta Poznania. W Danii było oczywiście tak dobrze, że nie mogłoby być lepiej, przez co teraz mi trochę smutno.
Anyway, podjęłam w końcu decyzję pt. co dalej z moimi studiami. Trochę żałuję, że zajęło mi to tyle czasu, ale ostatecznie stwierdziłam, że rezygnuję - a to nie było takie proste, głównie ze względu na moją mamę, dla której magisterka jest jednym z najważniejszych celów w życiu. Zaraz po ślubie i dziecku. Ekhem.
Teraz pracuję sobie w szkole językowej, ale tak się złożyło, że będę też prowadzić warsztaty z rękodzieła - i to nie tylko w tej jednej szkole. Nie mogłam sobie wymarzyć lepszej pracy :) Tym bardziej, że nawet jej nie szukałam - ale mówią, że głupi ma zawsze szczęście; nie zamierzam się z tym kłócić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz