środa, 4 stycznia 2017

Powinnam przestać przeglądać fejsbuki z rana.
Zaczęłam sobie czytać jakąś tam dyskusję w jakiejś tam grupie, generalnie nawet nie wiem po co (zdecydowanie powinnam przestać to robić), bo nie mam nic do powiedzenia. Ale wtedy zauważyłam jeden kiepski obraźliwy komentarz i stwierdziłam, że hej! ta grupa nie jest po to, żebyśmy się wzajemnie karmili złośliwościami, ale po to, żeby sobie pomagać, więc upomniałam autorkę komentarza.Na to dostałam odpowiedź 'uspokój się'.
W tym momencie mi się odechciewa. Bo albo mam wyjątkowego pecha, albo naprawdę każda dyskusja, którą czytam przebiega w ten sam sposób - i polega głównie na obrażaniu się.
Czasem nawet taka pierdoła potrafi mi z rana popsuć humor, a wcale nie o tym chciałam pisać. Dobrze jednak, że to z siebie wyplułam, bo mój niemiecki chłopak by tego nie zrozumiał.

Chciałam tylko podzielić się z wami moim podsumowaniem roku w formie wideło.
Nie wiem, czy ten rok był zły czy dobry. Chyba trochę taki i taki. W 2016 nie umarła żadna z bliskich mi osób, to już coś. Taką już mam naturę, że choćby nie wiem jak dobrze mi było, to zawsze będzie źle. Po prostu. Staram się z tym walczyć, ale z roku na rok jest coraz gorzej. Przestałam narzekać, ale nic nie poradzę na uporczywe myśli, które ciągle mnie zniechęcają. Życzę więc sobie optymizmu. Wam również.

1 komentarz:

  1. ja ostatnio oberwałam w fejsbukowej dyskusji i wyszłam na sztywniarę bez poczucia humoru, dlatego, że skrytykowałam kiepski żart. wspaniale!
    lepiej jest być cichym obserwatorem. xD
    życzę Ci wszystkiego najlepszego w 2017, mnóstwo radości! :*

    OdpowiedzUsuń