Dzisiaj, korzystając z wolnego przedpołudnia, postanowiłam (znowu) pobawić się w decoupage. Na dnie szafki odnalazłam puszkę po ciastkach, którą już kiedyś miałam zamiar ozdobić i właśnie dzisiaj nadszedł jej czas. I tak z puszki po ciastkach powstała... puszka po ciastkach :)
To, rzecz jasna, stan przed renowacją...
...a tu już po :)
Brakuje tylko ciastek w środku, ale póki co odpuszczę sobie ich pieczenie ;)
zadziwiające jak za pomocą serwetek i kilku rzeczy można tak odmienić przedmiot :) ja mam niestety dwie lewe ręce do takich robót xD
OdpowiedzUsuńuwielbiam te ciastka! ale zawsze zamiast je tam zastac, trafiam na rzeczy do szycia...
OdpowiedzUsuńjak zwykle fajna renowacja :)
slicznie to zrobilas.;)
OdpowiedzUsuńwow każda twoja praca robi wrażenie :)
OdpowiedzUsuńjakie ładne ♥
OdpowiedzUsuńto jest jak niesamowita przemiana ;d
OdpowiedzUsuńPięknie wygląda ;) W sumie zanim trafiłam na Twojego bloga, to myślałam, że ozdabiać tą techniką można tylko drewniane przedmioty.
OdpowiedzUsuńJakie cudowne *_______* u mnie na pewno nie stało by puste :P
OdpowiedzUsuńOmnomnomnom, w takich to i ciasta lepiej smakują *-*
OdpowiedzUsuńPrzepięknie je przerobiłaś! ;)
OdpowiedzUsuńno to masz super tatuaz! ♥
OdpowiedzUsuńklatwa dunskich ciasteczek z nitkami i iglami.. ;c
Takie puszki można świetnie wykorzysta,ć ;)
OdpowiedzUsuńno proszę, genialne. bardzo mi się podoba : )
OdpowiedzUsuń