Dzisiaj mamy bank holiday (wszyscy mają bank holiday! fiesta!), więc zrobiliśmy sobie z M małą wycieczkę do Bath. Już w pociągu okazało się, że nie mogliśmy wybrać lepszego dnia - cały pełen był turystów żądnych przygód, ale przynajmniej było przytulnie i swojsko.
Takie oto mapki pojawiały się mniej więcej co 50 metrów, tak więc nie da rady się zgubić
Po spacerze odpadały nam nogi i marzyliśmy o znalezieniu jakiejś przytulnej jadłodajni - padło na pub, który zachęcił nas swoją niesamowitą ofertą...
taki typowy brytyjski pub z milionem pierdół na ścianach...
...ale co tam wystrój, kiedy w pubie zjawiają się tacy klienci
najważniejszy punkt wycieczki - kanapka z camembertem i żurawiną, niebo w gębie

zazdroszczę:D
OdpowiedzUsuńMiła wycieczka! Zdjęcie z taką sławą!? palę się z zazdrości!
OdpowiedzUsuńNo i oryginalna foteczka w budce, hhhe.
Pięknie wyglądasz!
a po co się pchać tam, gdzie ludzi pełno, hihi :)
OdpowiedzUsuńbardzo fajnie, z miłą chęcią bym sobie tak pospacerowała by spotkać panią Austen. autograf dostałaś? :P
Zazdroszczę wszystkiego, ale najbardziej tej kanapki! ;)
OdpowiedzUsuńW nowych miejscach też lubię najbardziej odkrywać to, do czego nie idą wszyscy inni :)
OdpowiedzUsuńHeh, niezwykle opłacalna ta oferta :p
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! :)
Aż się głodna przez to zdjęcia kanapki zrobiłam;)
OdpowiedzUsuńteż bym chciała pozwiedzać ;)
OdpowiedzUsuńHaha a ja myślałam, że będzie o kąpieli :P
OdpowiedzUsuńKiedyś miałam jeszcze dłuższe te paznokcie i wtedy to mogłam być nawet i Wolverine :D
Ah, jakże bardzo zazdroszczę Ci możliwości takich wycieczek!
OdpowiedzUsuńŚliczne zdjęcia :D
OdpowiedzUsuńPozazdrościć miłych wspomnień ^^
Mmmm ale kanapki ^^ Fajne zdjęcie no i muszę dodać, że masz śliczne chude nóżki! :3
OdpowiedzUsuńjak tam jest pięknie *.*
OdpowiedzUsuńja szczerze mówiąc trochę boję się liceum ;/
Pojechałabym *.* Śliczne zdjęcia, zrobiłaś mi ochotę na odwiedzenie Anglii znowu. Uwielbiam ją. W Bath nigdy nie byłam, ale kanapki wyglądają zachęcająco!
OdpowiedzUsuńAleż Ci zazdroszczę!
OdpowiedzUsuńTak zdjęcie w czerwonej budce być musi!
_____________
Bardzo często poziom kostiumów decyduje też o poziomie całego konwentu. :) Na którym konwencie byłaś?
a ja byłam w Anglii dwa razy i nie zrobiłam zdjęcia w budce ;d
OdpowiedzUsuńTuryści turystami, ważna jest sama możliwość odwiedzenia tego miejsca.
OdpowiedzUsuńParę dni temu wypożyczyłam właśnie książkę tej sławy :)
Takie mapy to specjalnie dla mnie, bo ja się wszędzie gubię.
śliczne zdjęcia! :)) piękne widoczki :)
OdpowiedzUsuńbyłam w bath, niestety w ramach wycieczki zorganizowanej, więc obowiązkowo łaźnie i wszytskie te nawjęiksze atrakcje. uwielbiam tkaie brytyjskie pubym są geniaalne! :)
OdpowiedzUsuńSuper :D Nie byłam tam nigdy ;c
OdpowiedzUsuńwiadomo, że kiedy jest się w Bath, to trzeba zobaczyć rzymskie łaźnie, dlatego my zrezygnowaliśmy z tego punktu - łezka w oku mi się zakręciła, mamy tyle wspólnego, piąteczka!
OdpowiedzUsuńciekawe to Bath, sama bym wcięła taką kanapeczkę. ach, ta brytyjska sielanka!
Kurczę, zgłodniałam na widok tej kanapeczki... aczkolwiek miałam problemy z jedzeniem angielskiego chleba :)
OdpowiedzUsuńSuper zdjęcia, kanapka mniam!:)
OdpowiedzUsuńTak pisze na buteleczce, chociaż ja sobie używam różnie, czasem z minute, czasem 5 min, różnie, ale za każdym razem działa bardzo dobrze :)
OdpowiedzUsuńPiękna architektura. Pozazdrościć :) Mam nadzieję, że też strzelę sobie kiedyś fotkę w czerwonej budce. A po ostatnim zdjęciu zrobiłam się głodna. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń;)
OdpowiedzUsuńkanapki mnaimmmm ;)
OdpowiedzUsuńto pozwiedzałaś :) a na widok ostatniego zdjęcia, zrobiłam się głodna ;p
OdpowiedzUsuńnie wiedziałam w ogóle, że istnieje taka rzeka jak Avon, a tu proszę :)
i świetne masz ponczo? chustę? bluzkę? nie wiem co to, ale genialne ;p
świetnie wygląda, ja bym pewnie nie potrafiła jej tak założyć ;p
OdpowiedzUsuńSzał zakupowy nie jest zły, u mnie zawsze się kumuluje w wakacje ze względu na podróże zagraniczne :D
OdpowiedzUsuńChciałabym tam być ;d
OdpowiedzUsuńZ Bydgoszczy masz bliziutko do Torunia, a tam rozkręca się OMAKAI. W tym samym terminie, w którym był Konecon, miała miejsce II edycja OMAKAI'a :) Możesz pomyśleć za rok nad trzecią edycją, jeśli będzie. :)
OdpowiedzUsuńaj, lubię oglądać twoje zdjęcia z podróży i czytać o nich, dlatego te też mi się podobają hihi. ^^
OdpowiedzUsuńkurczę, aż zgłodniałam jak zobaczyłam te ostatnie zdjęcie :3
OdpowiedzUsuń